Skocz do zawartości
Fistach

Kredyt studencki - warto!

Rekomendowane odpowiedzi

Czy waszym zdaniem warto brać kredyt studencki? Czy jego warunki są interesujące? Poniżej przedstawiam kilka powodów, dla których wzięcie kredytu studenckiego to cudowna rzecz!

 

 

Dostępność

Kredyty studenckie udzielane są wszystkim studentom, którzy rozpoczęli studia przed 25 rokiem życia. Mogą to być zarówno studenci, jak i doktoranci, nie ma znaczenia typ uczelni i rodzaj studiów - informuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.Jest jednak jeden kluczowy warunek. Dochód na jedną osobę w rodzinie studenta nie może przekraczać 2500 złotych. Kredytów udzielają banki komercyjne: PKO, Bank Polskiej Spółdzielczości, Pekao SA, Gospodarczy Bank Wielkopolski i Mazowiecki Bank Regionalny.

 

Gwarancja poręczenia

Do tej pory biedniejsi studenci mieli kłopot z uzyskaniem kredytu, bo trudno było uzyskać poręczenie. Jednak od tego roku akademickiego zmieniły się zasady udzielania gwarancji.

BGK przyznaje 100-procentową gwarancję studentom z rodzin, w których dochody nie przekraczają 600 zł netto na jedna osobę. Taką samą gwarancję mają ci, którzy całkowicie lub częściowo zostali pozbawieni. Jeśli zaś dochód w rodzinie nie przekracza 1000 złotych netto na osobę, student może dostać 70-procentową gwarancję.

Studenci z terenów wiejskich, mogą uzyskać w ARiMR poręczenie spłaty kredytu. Agencja poręcza kredyty udzielane przez banki z którymi ma podpisane stosowne umowy.

Poręczenie wynosi: 80 procent wykorzystanej kwoty kredytu lub 100 procent wykorzystanej kwoty kredytu - w przypadku studentów o dochodach na osobę w rodzinie uprawniających do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej. Studenci ci mają pierwszeństwo w uzyskaniu poręczenia spłaty kredytu studenckiego.

Student, który w rodzinie ma dochód mieszczący się w przedziale 1000 - 2500 zł, może dostać kredyt studencki pod warunkiem, że ktoś - na przykład członek rodziny - poręczy spłatę kredytu.

 

Niskie oprocentowanie

Kredyt studencki jest tańszy, niż kredyty konsumenckie. Oprocentowanie tych ostatnich waha się od 7 do 18 procent. Z kolei kredyt studencki jest oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, uzależnionej od zmiany stopy redyskontowej weksli NBP. Studenci mogą liczyć na oprocentowanie na poziomie niecałych 2 procent. Maksymalny okres wypłaty kredytu wynosi 6 lat, a w przypadku studiów doktoranckich - 4 lata. Kredyt przyznawany jest w wysokości do 30 tys. złotych. W każdej z 10 transzy w ciągu roku student dostaje około 600 złotych. Spłacanie zaczyna się dwa lata po ukończeniu studiów i trwa dwa razy dłużej, niż czas korzystania z kredytu. Miesięczna rata będzie wynosić około 300 złotych. 

Odraczanie, zawieszanie, umarzanie

 

Spłatę kredytu razem z odsetkami można zawiesić nawet na 12 miesięcy. Dzięki temu student ma dodatkowe zabezpieczenie na wypadek, gdyby nagle znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Studenci, którzy znajdą się wśród 5 procent najlepszych absolwentów swojej uczelni, mogą liczyć na umorzenie 20 procent kredytu. Muszą tylko złożyć odpowiedni wniosek.

Mniej formalności

Zaletą jest też znaczne ułatwienie w pobieraniu kolejnych transz kredytu. Od pażdziernika nie trzeba już co trzy miesiące chodzić do banku z zaświadczeniami z uczelni o tym, że się studiuje. Wystarczy ważna legitymacja studencka lub doktorancka. Nie trzeba więc co kwartał wystawać w kolejkach do dziekanatu, żeby zdobyć zaświadczenie.

żródło: money.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurczę - pewnie że warto! ja akurat musze przyznać sam opłacałem swoje studia ale taką przygodę z kredytem studenckim miała moja siostra.

wybrała sobie fajną szkołę, ale niestety nie należącą do najtańszą. nie miała zresztą wielkiego wyboru - dobrej kosmetologii nie ma w Polsce zbyt dużo. no i kiedyś ktoś polecił jej właśnie ten kredyt studencki. wiem, że dość długo zajmują tam formalności - na początku jeżdzi się sporo od dziekanatu do banku itp ale myślę że warto.

 

pokrótce to jest tak, że sfinansowali jej całe studia a ona zaczyna je spłacać z tego co pamiętam dopiero rok po ich ukończeniu. jednym słowem nie dość, że tak jak w jej przypadku spełnili jej marzenia jeśli chodzi o studiowanie to jeszcze dali czas na rozpęd w zawodzie. wiadomo- że każdy kredyt jak to kredyt musi być oprocentowany ale ten ma naprawdę świetne warunki. super ukłon banków i Państwa w stronę studentów. Myślę, że skorzysta z tego wiele osób - tym bardziej że Ci najlepsi studenci mogą liczyć na częściowe umorzenie długu - świetny system motywacyjny!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ważna rzecz - trzeba w tym przypadku naprawdę starać się żeby zdać studia w terminie - siostrze przedłużył się termin zdania. mówiąc bez ogródek nie chciało jej się chodzić - potem nie mogła się zebrać z pisaniem pracy magisterskiej i okazało się że kredyt musi zaczynać spłacać jeszcze będąc na studiach. oni dają tą karencję na  tyle co trwają normalnie studia. więc w przypadku jakiś poślizgów co najczęściej wiąże się z niemożnością podjęcia pracy zachodzi problem żeby takowy kredyt zacząć spłacać. i rodzi się jak zwykle problem opóżnień. także jak już decydujemy się na wzięcie takiego kredytu musimy wziąć poprawkę na to, żeby spiąć się w sobie i ukończyć studia w terminie aby mieć już środki na spłacanie kredytu. studencki nie studencki - to jest jednak normalny kredyt - który jeśli nie będzie spłacany to zostanie najzwyczajniej w świecie wypowiedziany. a jest dawany na naprawdę preferencyjnych warunkach więc nie warto tracić takiej możliwości. do nauki więc studenci:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że kredyt studencki jest opłacalny! Dla jednych może to być tania pomoc finansowa, by w ogóle móc studiować, natomiast dla innych może to być świetny sposób na inwestycję. Środki z kredytu można wpłacać na lokatę lub jakiś fundusz albo zainwestować w jeszcze inny sposób. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy kredyt rządzi się swoimi zasadami np. zdać studia w terminie, żeby otrzymać kredyt studencki.
Taki kredyt nie jest zły i jest świetnym rozwiązaniem dla młodych studentów.

Każdy kredyt to przede wszystkim rata dzięki której wiemy, czy kredyt jest dla nas tani czy nie.
Chodzi tutaj po prostu o to, czy damy sobie radę z ratą.
Nie każdy student korzysta z takiego kredytu studenckiego i dla tego przy innych kredytach warto wejść na kalkulator.pl/kalkulator-kredytowy, który obliczy wszystko- od zdolności kredytowej po wszelkie inne kredyty dostępne na rynku, taki kalkulator również porówna oferty innych banków tak byśmy mieli ogólny obraz tego jaki bank proponuje najkorzystniej dla nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama brałam ten kredyt przez 3 lata. Jestem z niego bnardzo zadowolona, spłacać zacznę dopiero dwa lata po skończeniu nauki. Ten kredyt to praktycznie same plusy, niskie oprocentowanie jest chyba najważniejsze. Moim zdaniem nawet jak ktoś nie potrzebuje kredytu to powinien go mieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość becia

preferencyjne kredyty dla studentów są swietne mówie o tych dofinansowanych przez Państwo z takich po prostu trzeba korzystać a reszte zostawić...

ja brałam takowy w pko bp. Udzielany jest na okres studiów- nie dłuższy niż 6 lat, doktoranckich-max. 4 lata. Spłacić trzeba dwa lata po ukończeniu studiów, zresztą warunki udzielenia określone są w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. ograniczony jest tylko czasowo, chyba do polowy listopada... Zastanawiam się tylko czemu to nie jest sprawiedliwe.... Jednym studentom Państwo pomaga innym nie?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kredyt na pewno przydaje się studentom którzy wynajmują mieszkanie i sami się utrzymują. Niestety nie każdą rodzinę stać na finansowanie studiów swoim dzieciom. Słyszałem jednak też o takich sytuacjach, że młodzi ludzie biorą ten kredyt, ale nie w celu pokrycia bieżących wydatków konsumpcyjnych, ale w celu odłożenia kapitału. Osoby które nie wydają na bieżące potrzeby trasz kredytu na koniec studiów mają do dyspozycji dość spory kapitał, który można wykorzystać np. na rozwinięcie własnego biznesu. Jak okazało się już nie raz, Polak potrafi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje Lukasz, odkladając te kilka stówek juz na studiach miesiecznie po kilku latach zbiera sie poważna suma - zwłaszcza uwzględniając procent składany. A dodatkowo jeśli ktoś skończy studia z bardzo dobrymi wynikami to ma szanse na umorzenie kredytu czyli te pieniądze ma gratis :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiedziałem że jest możliwość umorzenia kredytu w związku z dobrymi wynikami. Szkoda, że nie słyszałem o tym wcześniej bo studia już ukończyłem i to całkiem nieżle, ale kredytu nie brałem. Gdybym wiedział, że istnieje taka możliwość to być może spróbowałbym skorzystać z tego rozwiązania. Z tego co wiem jednak udzielenie kredytu studenckiego jest też uzależnione od zarobków w danej rodzinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tego co się orientuje to nie każdy go otrzymuje. Przed rozpoczęciem studiów nie można mieć więcej jak 25 lat. Istotny też jest dochód na członka rodziny. Czym niższy tym większa szansa na przyznanie środków.

Ogólnie wnioski o kredyty studenckie składa się w następujących bankach. Kiedyś myślałem że każdy bank może udzielić takiego kredytu, wychodzi na to że jednak nie.

  1. PKO Bank Polski S.A.,
  2. Bank PEKAO S.A.,
  3. Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi),
  4. SGB-Bank S.A. (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi).


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A według mnie nie warto brać takiego kredytu, równie dobrze można iść do pracy i na studia zaoczne. W pracy spokojnie możesz liczyć na minimalną 1200zł, a studia zaoczne kosztują mniej niż 400zł miesięcznie, do tego wynajem mieszkania (nie zawsze) oraz utrzymanie i spokojnie pieniędzy wystarczy na wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JMerrick

A według mnie nie warto brać takiego kredytu, równie dobrze można iść do pracy i na studia zaoczne. W pracy spokojnie możesz liczyć na minimalną 1200zł, a studia zaoczne kosztują mniej niż 400zł miesięcznie, do tego wynajem mieszkania (nie zawsze) oraz utrzymanie i spokojnie pieniędzy wystarczy na wszystko.

Przy minimalnej 1200 zł, studiując w Warszawie:

-utrzymanie - ok. 600 zł miesięcznie (150 zł/tydzień), pozwala na prowadzenie raczej nieciekawej egzystencji obejmującej wyłącznie zaspokajanie podstawowych potrzeb (jedzenie + picie)

-mieszkanie - wynajem jednoosobowego pokoju w mieszkaniu co najmniej 2-osobowym: nie mniej niż 800 zł

-koszt studiów zaocznych... nie wiem, jakie studia kosztują 400 zł/miesiąc; moja medycyna, z tego co się orientuję, kosztuje ok. 18 tys. zł/semestr. Czyli albo studiuję cokolwiek, ale za małą kasę, albo jestem ambitny i kończę solidny kierunek, jednak nie mogę przy tym zarobkować. Kwestia wyboru. Dla mnie jest on jasny. Czy wówczas kredyt studencki nie jest tego wart? Chciałbym zauważyć, że "minimalne 1200 zł" zostało przekroczone w moim poście już daaawno, dawno temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×