Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 05/20/2019 in all areas

  1. 2 points
    W polskim systemie prawnym funkcjonuje wiele definicji pojęcia przedsiębiorcy. Definicja taka znajduje się między innymi w Kodeksie cywilnym czy Ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Przy czym podstawowa definicja przedsiębiorcy zamieszczona została w Ustawie o swobodzie działalności gospodarczej (ustawa z dnia 2 lipca 2004 r., Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447, ze zm.). Zgodnie z wprowadzoną tam definicją przedsiębiorcą jest zarówno osoba fizyczna, osoba prawna jak również jednostka organizacyjna, nieposiadająca osobowości prawnej, której posiada zdolność prawną na podstawie odrębnych przepisów i prowadzi działalność gospodarczą we własnym imieniu. Przy czym przedsiębiorcą są również wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej działalności gospodarczej. Przedstawiona definicja wskazuje, że przedsiębiorcą może być zatem każdy człowiek, który posiada pełną zdolność do czynności prawnych, czyli każda osoba pełnoletnia i nieubezwłasnowolniona. Ponadto przedsiębiorcami są osoby prawne (spółki kapitałowe prawa handlowego), a także inne osoby prawne. Status przedsiębiorcy posiadają poza tym jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej czyli głownie spółki osobowe prawa handlowego. Warto przy tym zwrócić uwagę na pewną specyfikę spółki cywilnej. Spółka taka bowiem jest de facto po prostu umową. W związku z tym, w przypadku tego typu spółki przedsiębiorcami są jedynie wspólnicy w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej. Samej spółce cywilnej nie przysługuje zatem status przedsiębiorcy. Należy ponadto podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi przepisami opisane podmioty uzyskują status przedsiębiorcy, jeśli wykonują działalność gospodarczą. Działalność gospodarcza z kolei to zarobkowa działalność o charakterze wytwórczym, budowlanym, usługowym, handlowym, a także poszukiwanie i wydobywanie kopalin ze złóż. Przy czym działalność taka powinna być wykonywana przez przedsiębiorcę w sposób zorganizowany i ciągły. Więcej o przedsiębiorstwie i tajemnicy przedsiębiorstwa można przeczytać tutaj.
  2. 1 point
    Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, konsument, który dokonał zakupu towaru w sklepie internetowym na prawo do zwrotu zakupionego towaru bez podania przyczyny. Po prostu po obejrzeniu zakupionej rzeczy, bądź przymierzeniu ubrania stwierdza, że jednak nie jest to to czego oczekiwał i w związku z tym decyduje się na odstąpienie od umowy i odesłanie zamówienia do sklepu. Większość sklepów internetowych załącza od razu do paczek formularz tzw. odstąpienia od umowy (aby w ten sposób ułatwić konsumentowi ewentualne poprawne odstąpienie) jednak należy pamiętać że brak takiego formularza nie jest żadną przeszkodą. Klient bowiem po prostu sam może napisać stosownej treści oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Odstąpienie od umowy rodzi jednocześnie pewne obowiązki po stronie kupującego (konsumenta) i sprzedającego (przedsiębiorcy). Rezygnacja z zakupu wymaga bowiem z jednej strony zwrotu do sklepu otrzymanego towaru (najczęściej poprzez jego odesłanie), z drugiej strony wiąże z koniecznością zwrotu klientowi dokonanych płatności – w tym również kosztów przesyłki. Przy czym od tej reguły istnieje wyjątek, mianowicie w sytuacji gdy sklep oferuje jako jedną z opcji darmową dostawę towaru, a klient z niej nie skorzystał to na przedsiębiorcy nie ciąży obowiązek rozliczenia poniesionych przez konsumenta kosztów dodatkowych. Wyjątek ten wynika z art. 33 ustawy o prawach konsumenta. Przy czym przez koszty dodatkowe rozumieć należy różnicę (kwotową) między najtańszym oferowanym przez przedsiębiorcę dla danego towaru sposobem dostawy a sposobem dostawy wybranym przez konsumenta. Bardzo dobrze zilustruje to przedstawiony przykład: Sklep internetowy oferuje dwa sposoby dostawy: darmową dostawę (czas dostarczenia przesyłki do klienta wynosi od 3 do 4 dni) oraz dostawę firmą kurierską za 30 zł (czas dostarczenia 24 godziny). Klient wybiera opcję płatną dostawy ze względu na zdecydowanie krótszy czas oczekiwania. Koszt towaru to 100 zł plus 30 zł przesyłka, w związku z tym łącznie klient zapłacił za zamówienie 130 zł. Jednak po otrzymaniu towaru decyduje się odstąpić od umowy. Składa stosowne oświadczenie i odsyła towar do sklepu. W tej sytuacji przedsiębiorca jest zobowiązany do zwrotu klientowi jedynie sumy 100 zł, koszty przesyłki nie będą podlegać rozliczeniu, ponieważ konsument miał możliwość skorzystania z darmowej wysyłki. Warto jednak odróżnić ofertę darmowej wysyłki od opcji tzw. darmowego odbioru osobistego (odbiór osobisty za 0 złotych). Takie rozwiązanie nie jest tożsame z dostawą gratis i nie może być rozliczane na potrzeby zwrotu kosztu dostawy w przypadku odstąpienia przez konsumenta od umowy. W myśl art. 33 ustawy o prawach konsumenta, osobisty odbiór towaru nie jest bowiem traktowany jako sposób dostarczenia zamówienia. Przykład: Sklep internetowy oferuje wysyłkę za cenę 10 i 20 zł oraz możliwość odbioru osobistego. Klient wybrał opcję dostawy za 20 zł. Za zamówiony towar zapłacił 50 zł kartą kredytową. Łączny koszt zamówienia to zatem 70 zł. Po otrzymaniu przesyłki zdecydował się odstąpić od umowy. W związku z tym przedsiębiorca zobowiązany jest do zwrotu konsumentowi 60 zł (ponieważ najtańszy sposób dostawy to wysyłka za 10 zł). A zatem przedsiębiorca nie ma obowiązku zwracać klientowi dodatkowych kosztów związanych z wyborem droższej opcji dostawy. Jednocześnie przedsiębiorca nie ma prawa przyjąć, że najtańszym sposobem dostawy był odbiór osobisty (za 0 zł)i na tej podstawie odmówić konsumentowi zwrotu kosztów za przesyłkę. Odbiór osobisty, w myśl obowiązującego prawa nie jest sposobem dostawy. Jak takie płatności kartą kredytową odbywają się np. w Szwajcarii można znaleźć tutaj: https://www.abvo.ch/die-abzocke-bei-kartenzahlungen-im-ausland Warto zastanowić się jeszcze nad inną sytuacją, mianowicie nad przypadkiem, gdy sklep internetowy uzależnia darmową wysyłkę wartości zamówienia, tzn. przewiduje, że jedynie przy zamówieniach droższych możliwa jest darmowa wysyłka. Takie rozwiązanie ma również znaczenie przy rozliczaniu kosztów. W przypadku gdy klient dokonał zakupów za kwotę niższą - niż ta od której sklep proponuje darmową wysyłkę – wybierając przy tym najtańszą opcję dostawy i odstąpił od umowy to sklep zobowiązany jest do zwrotu poniesionych kosztów. W tym przypadku bowiem darmowa wysyłka nie dotyczyła go w ogóle (wartość zakupów była zbyt niska). Po podjęciu decyzji o odstąpieniu od umowy, za odesłanie rzeczy do sklepu internetowego zapłacić musi klient. Może przy tym samodzielnie zdecydować o formie odesłania (firma kurierska, poczta). Przedsiębiorca nie może klientowi niczego narzucić, ponieważ koszty odesłania towaru pokrywa konsument.
  3. 1 point
    Ukredytowani.pl

    Proszę o przeczytanie

    @Majka To nie chodzi o odwagę aby umieścić zbiórkę na siepomaga czy zrzutka ale o weryfikację. Wrzuć tam jakieś fotki z wyglądu domu napisz na co zbierasz a potem umieść linka do zrzutki tutaj. Niestety taki tekst jak Twój każdy może napisać i każdy może podać nr konta w dodatku bez imienia i nazwiska. Kiedyś była plaga na wp i onecie w komentarzach - ludzie liczyli że a nuż ktoś coś wyśle. Nie tedy droga. Pozdrawiamy
  4. 1 point
    Współczesne czasy stawiają przed konsumentami szczególne wymagania. Jedną z najnowszych zdobyczy cywilizacyjnych jest bankowość elektroniczna. Możliwość zrobienia zakupów, regulowania zobowiązań finansowych czy też popłacenia bieżących rachunków, bez konieczności wychodzenia z domu jest dla przeciętnego konsumenta nie tylko niezwykle wygodna ale również pozwala oszczędzić bardzo dużo - niezwykle cennego – czasu. Dlatego też konsumenci, bombardowani reklamami konkurujących ze sobą banków, prędzej czy później dokonują wyboru placówki, której powierzają swoje pieniądze. Decyzja o wyborze banku powinna być jednak bardzo dobrze przemyślana. Należy zorientować się przede wszystkim czy bankowość elektroniczna oferowana przez dany bank jest w pełni profesjonalna i zabezpieczona. Ataki przestępców na konta elektroniczne są niestety coraz częstsze. Przestępcy nie ustają w próbach włamań, wprowadzania wirusów i przechwytywania środków zgromadzonych na takich kontach. Bardzo ważne jest aby wybrany bank był zawsze o jeden krok przed włamywaczami, tylko w ten sposób klient bowiem może czuć się spokojny o swoje pieniądze… W roku 2017 ilość kont osobistych w polskich bankach przekroczyła 31 milionów! Liczba ta jednocześnie stale rośnie. Jest to zatem niezwykle łakomy kąsek dla przestępców, trzeba mieć tego pełną świadomość. Dobry bank, dbający o bezpieczeństwo swoich klientów, na bieżąco prowadzi aktualizację, prace konserwacyjne i informuje swoich klientach o potencjalnych zagrożeniach (dlatego ważne, jest aby nie lekceważyć komunikatów bezpieczeństwa wysyłanych przez bank i się do nich stosować). Mimo to zdarzają się sytuacje, gdy dochodzi do kradzieży środków finansowych z kont. Zgodnie z art. 40 ust. 2 ustawy Prawo bankowe, bank ma obowiązek dołożenia należytej staranności w celu zabezpieczenia przechowywanych środków pieniężnych. Ponadto, warto zaznaczyć, że zgodnie z treścią przepisu art. 56 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych, bank ma prawo przekazać środki na inny rachunek bankowy (czyli wykonać transakcję płatniczą) jedynie przy autoryzacji tej transakcji przez płatnika. W przypadku braku autoryzacji takiej transakcji, bank ma bezwzględny obowiązek niezwłocznego dokonania zwrotu całej sumy transakcji i przywrócenia poprzedniego stanu rachunku. Przytoczone przepisy wskazują jednoznacznie na odpowiedzialność banku za środki finansowe zgromadzone przez posiadaczy rachunków bankowych. Natomiast w praktyce banki często stoją na stanowisku, że okradziony w ten sposób konsument powinien dochodzić roszczeń od podmiotu bądź osoby, która jest sprawcą przestępstwa (czyli dopuściła się dopuściła się kradzieży). Rozwiązanie stosowane przez banki jest na ogół niekorzystne dla konsumentów. Podmioty dokonujące grabieży środków bankowych korzystają z serwerów, które znajdują się daleko, bardzo często w egzotycznych miejscach. W związku z tym, wystąpienie z powództwem w Polsce jest niezwykle trudne i skomplikowane, a nawet w przypadku uzyskania satysfakcjonującego wyroku, prowadzenie postępowania egzekucyjnego za granicą może być po prostu nieskuteczne. Z kolei wszczęcie postępowania zagranicą wiązałoby się z koniecznością poniesienia znacznych kosztów związanych z tym postępowaniem, w tym kosztów zatrudnienia profesjonalnego pełnomocnika. Problematyką tą zajęły się polskie sądy, w myśl najnowszego orzecznictwa, w razie kradzieży środków finansowych z konta, konsumentowi przysługuje prawo do dochodzenia zwrotu utraconych środków od banku, który prowadził rachunek bankowy. Procedurę należy zacząć od złożenia reklamacji w banku. Niestety, często reklamacje nie są uznawane. Banki stoją na stanowisku, że klient jest niewystarczająco ostrożny i swoim niefortunnym działaniem przyczynił się do utraty swoich pieniędzy. Dotyczy to sytuacji, gdy na przykład na komputerze konsumenta zainstalowane zostało niesprawdzone oprogramowanie albo klient kliknął w link przesłany w fałszywej wiadomości mailowej… Więcej nt podobnych sytuacji na rynku szwajcarskim znajdziecie tutaj: https://www.kredite-darlehen-von-privat.ch/lebensversicherung-als-kreditsicherheit Tymczasem według sądów (m.in. wyrok Sądu Okręgowego w łodzi z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygn. akt IC 307/15; wyrok Sądu Okręgowego z dnia 8 lutego 2016 roku, sygn. akt IC 1908/14)) to banki, jako instytucje zaufania publicznego, zobowiązane są do dołożenia szczególnej staranności i właściwego zabezpieczenia powierzonych mu przez klientów środków finansowych. Ponadto sądy wskazały, że to na bankach spoczywa obowiązek właściwego zabezpieczenia transakcji płatniczych. W ocenie sądów ponadto, w przypadku kradzieży z rachunku bankowego podmiotem poszkodowanym jest bank a nie konsument. Gdyż na podstawie umowy o otwarcie i prowadzenie rachunku bankowego, bank staje się dysponentem środków finansowych, a klientowi przysługuje wymagalna wierzytelność względem banku o niezwłoczną wypłatę środków na zlecenie. W tej sytuacji należy przyjąć że wyłudzenie pieniędzy z rachunku, powoduje powstanie szkody po stronie samego banku a nie klienta. Warto również zaznaczyć, że wskazana wyżej linia orzecznicza podtrzymana została przez Sąd Najwyższy (Wyrok z dnia 17 stycznia 2018 roku; sygn. V CSK 141/17). Ponadto, zgodnie ze stanowiskiem polskich sądów w tego typu przypadkach, to bank w toku procesu musi udowodnić, że do kradzieży środków z rachunku doszło z uwagi na działania posiadacza rachunku bankowego…
  5. 1 point
    Trzeba dobrze się zastanowić zanim wybierze się bank. Nawet jeśli można dochodzić swoich roszczeń (po ewentualnej kradzieży) przed sądem to i tak to trwa... Postępowania sądowe w Polsce trwają nierzadko całymi latami. Postępujmy więc w myśl uniwersalnej zasady "lepiej zapobiegać niż leczyć"
  6. 1 point
    Na moje pytanie na infolinii "Dlaczego w Idea banku nie ma konta w USD?" Pani uprzejmie odrzekła, że jest to decyzja biznesowa odgórna. Pytam się czy to koszty systemu SWIFT czy jakaś kara, a pani na to że przełączy mnie do osoby odpowiedzialnej i ... usłyszałem try again later... i krótki sygnał w słuchawce. Jakim trzeba być prezesem banku, ignorantem aby nie podać powodu zamknięcia kont w USD tylko wypowiedzieć wszystkim umowy w 2 tygodnie? Ja rozumiem że prezes Leszek C. jest 2 mld w plecy na Idea Banku ale klientów którzy pozostali tak się nie traktuje panie prezesie Czarnecki.
×