Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 10.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Kmicic

    Santander - klapa

    Przejęcie Deutsche Bank w ogóle Santanderowi nie wyszło od strony technicznej. Ludzie wciąż składają reklamacje. Jedyne co mozna zobaczyc to przeprosiny banku na szajsbuku: Takie są komentarze ludzi którzy maja tam konta: "Przy poprzedniej awarii bank pobrał mi 50 zł gdy nie mogłem zrealizować wypłaty w bankomacie ... Pieniędzy nie dostałem, a odpowiedź banku była taka, że nie zwrócicie mi środków", "Ja rozumiem raz, drugi, trzeci… Generalnie jesteście w ciągłej przerwie" "Santander? Kończę spłacać kredyt i uciekam na zawsze! To koszmar a nie bank! Odmówili mi przedłużenia kredytu w rachunku bieżącym (raptem 18 tysiaków), bo z powodu choroby obroty spadły mi z 230 na 190 tysięcy rocznie! Śmiech na sali! I wszystkim radzę jak najszybciej opuścić to badziewie!" "Ludzie obudżcie się i przechodżcie do polskich banków, a w Polsce będzie jeszcze lepiej,przekonacie się o tym za jakiś czas.Te inne banki i parabanki to zdzierstwo i oszustwo." "Bank Zachodni a obecnie Santander ma chyba najgorszych informatyków ze wszystkich banków na polskim rynku bankowym. To są nieudacznicy i niedojdy. Nic nie potrafią dobrze zrobić. Trzeba czekać 3-4 dni żeby zobaczyć swoje aktualne saldo. Karta kredytowa zabiera automatycznie pieniądze, pomimo, że zostały wcześniej spłacone i saldo było zerowe itd itd." Także rada - zostawcie co hiszpańskie Hiszpanom, co niemieckie Niemcom i wracajcie do polskich banków.
  2. 1 punkt
    Temat frankowiczów wciąż pozostaje na tapecie. Nadal widzimy walkę kredytobiorców, wciąż widzimy mniej lub bardziej opłacalne decyzje, nadal nie widać jeszcze w pełni światełka w tunelu. Nie ma jednak wątpliwości, iż Uchwala Siódemkowa Sądu Najwyższego to jak najbardziej dobre rozwiązanie, jeśli chodzi o konsumentów, niekoniecznie gry w grę wchodzi dobro banków. Co więc się w tym temacie dzieje i jak sprawa wygląda w chwili obecnej? Do tej pory wielkich zmian nie było. Z racji tego, że sądownictwo w Polsce działa jak działa, a więc każdy sąd powszechny może wydać inną decyzję w zależności od tego, do jakiego miasta należymy, o tyle w kwestii Sądu Najwyższego - ,,słowo jest święte”. I tak więc według uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku decyzja odnośnie kredytów we frankach przechyla się w pozytywnym oddźwięku na stronę konsumentów. Co więc określił? Odniósł się od do klauzuli abuzywnych, a więc o nieuczciwych warunkach umowy. To właśnie one są podstawą w systemie ochrony konsumentów i na nich właśnie należy się opierać. Rzeczą najważniejszą powinna być kontrola umów pod kątem poszanowania interesów wszystkich konsumentów. Określił, iż umowę badamy według stanu w chwili jej zawarcia Dotąd banki uważały, że uczciwość umowy sprawdza się pod kątem tego, jak dany bank ją wykonał. Sąd zdecydował inaczej. Nie może być więc mowy, że bank ma rację mówiąc iż jasno określił warunki, a kursy były ustalane w sposób jak najbardziej uczciwy. Orzekł, że umowy kredytowe (przegląd kredytów np. tutaj) oprócz tego, że mogą być wadliwe, zdarzają się także i nieprzejrzyste dla samych przyszłych kredytobiorców Nieprzejrzystość umów jest najczęściej pojawiającym się problemem i tak też bank określił, iż przyszły kredytobiorca nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego w chwili podpisania umowy. Sąd Najwyższy ,,stanął” niejako po stronie Konsumentów odnosząc się do tego, że umowy frankowej nie da się naprawić następczo. Uznał, iż aneksy zawarte do umowy nie stanowią działania naprawczego. Co więc z tego wynika? Że po wielu latach oczekiwania frankowicze w końcu będą mogli walczyć o szczęśliwy finał.
×