Wielu z nas zna to z autopsji. Kontrakt w innym mieście albo za granicą, hotel pracowniczy, tydzień lub dwa bez rodziny. Praca od rana do wieczora, a po pracy cztery ściany i telefon. Po kilku tygodniach zaczyna brakować zwykłej rozmowy z kimś, kto nie jest kolegą z ekipy.
Rozmowy z rodziną przez wideo są ważne, ale mają swój schemat. Co u was, co u dzieci, ile jeszcze zostało. Czasem potrzebne jest coś innego: luźna rozmowa o niczym, z kimś nowym, bez ciężaru codziennych spraw.
Kilka rzeczy, które pomagają:
Wychodzić z hotelu, nawet jeśli tylko na spacer. Zmiana otoczenia robi więcej niż się wydaje.
Trzymać się jednego stałego miejsca na kawę czy obiad. Po tygodniu obsługa zaczyna cię rozpoznawać i to już jest jakiś kontakt.
Dzwonić do starych znajomych, nie tylko do rodziny. Ci, których dawno nie słyszeliśmy, często cieszą się bardziej niż myślimy.
Spróbować czatów z losowymi ludźmi. Brzmi dziwnie dla kogoś po czterdziestce, ale czat losowy online to dziś nie jest już zabawka dla nastolatków. Sporo osób w podobnej sytuacji, kierowcy, monterzy, ludzie na delegacjach, używa takich stron właśnie po to, żeby po prostu z kimś pogadać wieczorem. Polska wersja takiej strony to na przykład chatoo.pl. Nie trzeba się rejestrować, wystarczy przeglądarka w telefonie.
Najgorsze, co można zrobić, to zamknąć się w pokoju i przewijać telefon do północy. Samotność na wyjeździe jest normalna, ale nie musi być regułą. Czasem wystarczy jedna dobra rozmowa w tygodniu, żeby wrócić do domu w lepszej formie.