Zastanawiam się ostatnio nad studnią głębinową w Piasecznie, bo przy budowie domu coraz bardziej przerażają mnie koszty wszystkiego, co związane z wodą. Z jednej strony wykonanie studni to przecież spory wydatek na początku, do tego pompa, uzdatnianie wody i cała instalacja. Z drugiej strony później nie trzeba płacić za każdy zużyty metr sześcienny wody. Tylko czy rzeczywiście w dłuższej perspektywie wychodzi to korzystniej? Ciekawi mnie też, jak bardzo zależy to od konkretnej działki i głębokości, na której znajduje się odpowiednia warstwa wodonośna. Czy ktoś robił sobie takie wyliczenie przed podjęciem decyzji? I jak wygląda kwestia jakości wody — czy badanie po wykonaniu studni wystarczy, czy trzeba ją regularnie kontrolować?