Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? AKCEPTUJĘ
Jump to content

rebelious

Użytkownicy forum
  • Content count

    1
  • Joined

  • Last visited

  1. Tak jak w tytule. Chciałabym zaczerpnąć informacji od osób szczególnie młodych które brały w ostatnim czasie kredyt na mieszkanie. W tym roku kończę 30 lat i myślę nad kredytem by mieć własny kąt niż mieszkać na wynajmie i być na tzw. walizkach. Mianowicie chodzi mi o to jakie procedury przechodziliście, jak długo oczekiwaliście na kredyt i z jakich rządowych programów pomocowych korzystaliście czy w ogóle to co jest obecnie dostępne stanowi realną pomoc czy może dla wybranych tylko.. jak z reguły ma to miejsce tylko dla rodzin z dziećmi hehe 😂. Wiem, że w poprzednich latach była opcja kredytu 0% dla młodych i znam osoby które z tego skorzystały. W tym roku widzę, że program nie został przedłużony.. a więc czy jest jakaś pomoc dla osób które chcą się usamodzielnić lecz nie mają tak jak w moim przypadku np. Wkładu własnego. Mam odłożone pieniądze na koncie na tzw. Czarną godzinę ale nie są to pieniądze które mogłabym wliczyć we wkład własny.. jeśli chodzi z takich podstaw które bank miałby wziąć pod uwagę no to tak nie mam żadnych zaległości jeśli chodzi o zobowiązania, mam czystą kartę, w przeszłości brałam jakieś Drobne pożyczki, rzeczy na raty gdzie wszystko było spłacone na czas, niektóre nawet przed czasem. Do tego nie mam żadnych dodatkowych zobowiązań które ograniczałyby mój budżet no chyba, że bierzemy pod uwagę posiadanie własnego pojazdu jednak nie wiem czy jest to oceniane przez bank negatywnie. Oczywiście takie podstawy jak umowa na czas nieokreślony jak i staż pracy posiadam. Staż pracy w obecnej firmie gdzie jestem zatrudniona wynosi 4 lata. Zarabiam trochę więcej niż najniższa krajowa.. pytam o takie rzeczy bo wiem, że in większe zarobki tym łatwiej o kredyt . Gdybym miała taką klarowną sytuacje, że dzwonie do banku i dostaje kredyt zapewne nie dodałabym tutaj posta. Uważam, że w mojej obecnej sytuacji tym bardziej skoro jest mnie stać na wynajem to również będę w stanie pokrywać raty kredytu natomiast wiem też, że dla wielu banków to wcale nie jest taka oczywista sprawa. Jednak biorąc pod uwagę ile osób kupuje dzisiaj mieszkania .. stwierdziłam , że może i jest szansa na to,że i mi się uda otrzymać. Czy ktoś może powiedzieć jak to wyglądało w jego sytuacji . Czy było łatwo, jak ugryźliście ten temat. A i jeszcze jedno oczywiście ja nie mówię o kredycie 500 tysięcy gdzie kupię sobie apartament i wykończę na wysoki standard.. oczywiście mierze siły na zamiary i wiem, że w danej sytuacji też są ograniczenia finansowemu i jednemu bank może udzielić wyższego kredytu na podstawie zarobków innej osobie niższego ja mam tego świadomość natomiast tak jak mówię mi chodzi o to czy w ogóle jest szansa na to, że jako osoba raczej życiowo zaradna tyle, że nie majętna go otrzymam by mieć po prosdu pewne , spokojnie miejsce do życia . Mi generalnie wynajem nie przeszkadza z tym, że dla mnie jest to dodatkowa presja, że gdy kończy się umowa nie mam tak naprawdę dachu nad głową. Mimo, że place to nie będzie moje. Spłacając kredyt spłacam coś co będzie należało do mnie. Jeśli ktoś chciałby się podzielić swoją podobną historią to proszę zostawcie po sobie znak . Dziękuję.
×